Browsing Category

macierzyństwo

macierzyństwo

Praca i dziecko – jak je pogodzić?

Urlop macierzyński trwa 12 miesięcy. Po tym czasie każda mama staje przed dylematem: wrócić do pracy, czy zostać z dzieckiem dłużej w domu. Żadne z tych wyjść nie jest idealne: zostanie z dzieckiem w domu wiąże się z utratą źródła dochodu, którym wcześniej był zasiłek macierzyński, a z drugiej strony nie każda z mam jest gotowa na zostawienie dziecka w żłobku czy z opiekunką.

Dobrym pomysłem jest więc powrót do pracy w niepełnym wymiarze godzin, na przykład na pół etatu. To daje mamie i dziecku czas na przyzwyczajenie się do rozłąki. Jeśli oboje sobie z nią radzą dobrze, nic nie stoi na przeszkodzie by po kilku miesiącach wróciła do pracy na pełen etat.

Jeśli zawód mamy na to pozwala, idealnym pomysłem jest praca zdalna. Pozwala ona połączyć pracę z opieką nad maluszkiem, choć i tu czają się pułapki. Roczne dziecko nie rozumie, że dotąd w pełni dostępna mama, jest od dziś w pracy. Będzie za wszelką cenę starało się zwrócić na siebie jej uwagę. Można oczywiście próbować odkładać dziecko do kojca i zapewniać mu w nim rozrywki: interaktywne zabawki czy grające i świecące książeczki. Ale nie liczcie na to, że Wasz maluch wytrzyma w kojcu dłużej niż kilkanaście minut. Trzeba więc nie lada pomysłowości i zręczności, by zgrabnie połączyć pracę z opieką nad maluszkiem.

Trzecia opcja to praca dorywcza lub jako przedstawiciel handlowy – tutaj nie jest wymagane „odsiedzenie” w pracy ośmiu godzin. Teoretycznie możesz pracować kiedy chcesz i jak długo chcesz, w zależności od twoich oczekiwań finansowych. Ale to praca niewdzięczna i, wbrew pozorom, bardzo obciążająca psychicznie. Podlegasz ciągłej kontroli zwierzchnika, który chce jeszcze lepszych wyników sprzedażowych.  A ostatnim czego potrzeba maluchowi, jest sfrustrowana i znerwicowana mama. Jest to więc praca tylko dla silnych psychicznie mam, które potrafią zostawić pracę za drzwiami domu.

A kiedy Wy wróciłyście do pracy? Od razu po zakończeniu urlopu macierzyńskiego? Jak radziłyście sobie z rozłąką z maluszkiem?

macierzyństwo

Kieszonkowe – czy i kiedy dać je dziecku?

Kieszonkowe – temat dość kłopotliwy dla wielu rodziców. Bo o ile zwykle jesteśmy przekonani co do edukacyjnych wartości, jakie niesie ze sobą posiadanie kieszonkowego przez dziecko, o tyle nie jesteśmy pewni kiedy i na jakich zasadach należy je przyznawać. Oto garść praktycznych pomysłów.

Najważniejsza wydaje się kwestia wieku, w jakim dziecko powinno zacząć otrzymywać kieszonkowe. Wiadomo, że przeciętny pięciolatek raczej jeszcze nie będzie rozumiał idei posiadania własnych funduszy i zasad gospodarowania nimi. Nie oznacza to jednak, że nie może mieć skarbonki, z której czasem kupi sobie jakiś drobiazg. Natomiast potrafiący już liczyć sześciolatek powinien sobie poradzić z kieszonkowym.

Zasady przyznawania kieszonkowego powinny być proste. Podobnie jak my, dorośli, dostajemy wynagrodzenie za swoją pracę, tak i dziecko powinno na swoje kieszonkowe zasłużyć, na przykład pomagając w obowiązkach domowych. To nauczy je nie tylko szacunku do Waszej pracy, ale także tego, że pieniążki nie „rosną na drzewach”.

Nauczcie dziecko także oszczędzania. Wasza pociecha pragnie dostać wielki zestaw drogich klocków? To doskonała okazja do tego, by pokazać mu, że nie musi wydać od razu całej kwoty, którą dostało. Zamiast tego powinno odłożyć przynajmniej część do skarbonki. Uzbieranie całej kwoty i zapłacenie samodzielnie „zarobionymi” pieniędzmi za wymarzoną zabawkę wzmocni w dziecku pewność siebie i da mu powód do dumy. Mała uwaga: dorzućcie coś czasem niepostrzeżenie do skarbonki. Dzieci nie są mistrzami wytrwałości i szybko się zniechęcają, jeśli nie widzą efektów swych starań. A przecież nie to jest naszym celem.

A w jaki sposób Wy przyznajecie kieszonkowe Waszym dzieciom? Czy muszą one na nie „zapracować”? Czy kontrolujecie ich wydatki?

Blog macierzyństwo

Samotne macierzyństwo – Rady dla mam

Wychowywanie dziecka to ogromne wyzwanie i sprawdzian dla rodziców. Szczególnie wiedzą o tym samotne matki, które na swoich barkach dźwigają cały trud macierzyństwa. Każdy dzień dla nich jest wewnętrznym polem walki z własnymi słabościami, emocjami oraz duchami z przeszłości. Żadna samotna mama nie może pozwolić, aby jej dziecko odczuło otaczające ją negatywne emocje. Jak więc sprostać skomplikowanej roli samotnie wychowującej dziecko kobiety? Oto kilka rad, które pomogą poradzić sobie z trudami macierzyństwa.

Mama nie zastąpi taty

Nawet gdy kobieta czuje szczególną niechęć do ojca swojego dziecka, nie powinna zniechęcać pociechy do niego. Nie warto wracać myślami do tego, co było i powodów waszego rozstania. Ciągłe rozmyślanie o negatywnych aspektach waszego związku nic nie wniesie w twoje życie. Należy pogodzić się z przeszłością, puszczając w niepamięć złe wspomnienia. Dzięki temu będziesz mogła lepiej skupić się na wychowaniu dziecka wolna od negatywnych odczuć. Dlatego, jeśli dziecko zapyta, dlaczego rozstałaś się z tatą, odpowiedź powinna być delikatna i rzeczowa, niestawiająca ojca w negatywnym świetle.

Często zdarza się, że dziecko nie ma możliwości widywania się ze swoim ojcem. W takim przypadku należy zadbać, aby miało szansę przebywania z innymi mężczyznami. Obcowanie z dorosłymi kobietami, jak i mężczyznami jest niezwykle ważne dla dziewczynek i chłopców. Dlatego do wychowywania swoich dzieci angażuj dziadków, wujków czy znajomych. Dzięki temu córki nauczą się odpowiednich relacji z mężczyznami, natomiast syn będzie mógł czerpać męskie wzorce.

 

Nie musisz być super bohaterką

Pamiętaj, że jesteś najważniejszą osobą w życiu dziecka i podstawowym wzorem zachowań. Jeżeli chcesz, aby twoje dziecko było uśmiechnięte i zadowolone, najpierw musisz sama tak się czuć. Ciągle narzekająca i niezadowolona mama z łatwością zabije wszelką radość w życiu dziecka. Zamiast ciągle uskarżać się, poproś o pomoc swoją rodzinę lub przyjaciół. Nie bój się zostawiać dziecka pod opieką innych. Musisz mieć też trochę czasu dla siebie. Wybierz się do kosmetyczki, kina czy na spotkanie z przyjaciółmi bez wyrzutów sumienia. W żadnym wypadku nie będzie oznaczało to braku odpowiedzialności. Od czasu do czasu możesz przecież zrezygnować z domowych obowiązków, by móc spędzić z twoją pociechą chwile na wspólną zabawę lub wycieczkę do parku czy plac zabaw.

Nadmierna troska nie wychodzi na dobre

Kobiety samotnie wychowujące dziecko bardzo często przesadnie ochraniają swoje pociechy przed wszelkim cierpieniem, jakiego one same doświadczyły. Takie działania mogą doprowadzić do zaniku pewności siebie i samodzielności dziecka. Aby tego uniknąć, pozwól mu na częste kontakty z rówieśnikami. Podczas nich dziecko uczy się radzić sobie bez mamy. Nie można go również wyręczać, już od najmłodszych lat trzeba uczyć dziecko samodzielności i przydzielać mu różne, na początek proste obowiązki domowe. Mama powinna być również stanowcza i zdecydowana. Nie może pozwalać dziecku na wszystko i przymykać oko na jego wybryki.

 

Dziecko nie jest twoim terapeutą

To normalne, że samotnym matkom brakuje drugiej połówki. Dlatego szczególnie mocno przywiązują się one do swoich dzieci, często w sposób przesadny. Dziecko pozostaje dzieckiem, a ty nie możesz traktować je jako swojego powiernika, partnera czy terapeutę. Nie można od dziecka wymagać rad i głębokiego współczucia. Nie powinnaś również zastępować swojemu dziecku rówieśników. Zabawa z mamą jest również potrzebna, ale zabranianie spędzania czasu z innymi dziećmi jest poważnym błędem.

Nie jesteś niczemu winna

Często samotne mamy przytłoczone są wysokim poczuciem winy. Ogrom obowiązków i ciągłe zamartwianie się sprawiają, mogą wywołać stres, rozdrażnienie i zły humor. Dziecko od razu wyczuje, że jego mama nie czuje się dobrze, więc dla jego dobra powinnaś wziąć się w garść i brać od życia to, co się da, bez obwiniania się i przeżywania po raz kolejny tego, co było w przeszłości.

 

Samotne wychowywanie dziecka nie jest proste. Za sam fakt, że jesteś mamą, należą ci się gromkie brawa. Pamiętaj, że dziecko nie jest niczemu winne, a ty jesteś najważniejszą osobą w jego życiu. Z macierzyństwa powinnaś więc czerpać radość, a nie paraliżujące poczucie winy.

Blog macierzyństwo obuwie

Jak dobrać pierwsze buty dla dziecka?

Pierwsze kroki dziecka to zawsze wielkie wydarzenie dla rodziców. Wiąże się to z dużymi emocjami, dlatego, aby nasze dziecko mogło bezpiecznie dreptać, trzeba go zaopatrzyć w odpowiednie buciki. Dopóki porusza się w domu, wystarczą mu skarpety z antypoślizgową podeszwą. W momencie, gdy malec zacznie spacerować na zewnątrz, musimy założyć mu wygodne buty.

Jeśli jest to możliwe, nasza pociecha powinna poruszać się jak najwięcej na bosaka. Dzięki temu stópka ma bezpośredni kontakt z podłożem i możliwość samodzielnej pracy. Dziecko uczy się przez to lepszego reagowania na różnego rodzaju bodźce.

 

Jakie powinny być pierwsze buciki?

Podeszwa

Powinna być miękka i posiadać wypustki chroniące przed poślizgnięciem się. Jej trwałości można w bardzo łatwy sposób sprawdzić. Jeżeli z łatwością poddaje się naciskowi dłoni, mamy pewność, że jest odpowiednia. Bardzo ważna jest również kwestia miejsca, w którym podeszwa się łamie. Źle, jeśli przy zgięciu bucika podeszwa łamie się w połowie. Powinna ona zginać się w 1/3 odległości patrząc od czubka.

Czubek buta

Powinien być szeroki, gdy będzie ciasno, nóżki będą pokrzywione. Czubek powinien nieznacznie unosić się do góry. Ciaśniej powinno być pośrodku wewnątrz bucika, gdyż ta część będzie trzymać stopę. Nie może być jednak zbyt ciasno.

Zapinanie

Bucik najlepiej jest dopasować do stópki za pomocą sznurowadeł lub rzepy.

Zapiętek

Wbrew opiniom powinien on być mięciutki, nie będzie wtedy krępował ruchów dziecka.

Wysokość cholewki

Najlepsza będzie ta przed kostką. Jeśli jednak kupujemy wyższe buciki np. na zimę, pamiętajmy aby cholewka była mięciutka.

Buciki powinny być nowe

Nie powinno zakładać się dzieciom używanych butów. Należy pamiętać, że stópka podczas pracy się poci, więc przy używanych bucikach narażamy dziecko na niepotrzebny kontakt z obcymi drobnoustrojami. Najważniejsze jest jednak to, że dziecko dopasowuje nowe buciki pod swoją stópkę, dzięki temu zaczyna chodzić w naturalny sposób. Obuwie po innym dziecku może sprawić, że nasz malec może zdeformować sobie stopy i przejąć wady poprzedniego właściciela.

Prawidłowy rozmiar buta

Buciki powinny być idealnie dobrane do stópek dziecka. Zbyt duży lub za mały rozmiar może spowodować, że bobas w przyszłości będzie miał zdeformowane stopy i wady chodzenia. Jak więc wybrać prawidłowy rozmiar? Po włożeniu buta należy dosunąć stopę malca maksymalnie do przodu. Jeśli za piętą pozostaje miejsce na włożenie jednego palca, wówczas rozmiar buta będzie odpowiedni.

 

Pamiętajmy więc, że do nauki chodzenia potrzebne będą przede wszystkim mięciutkie buciki, z naturalnej skórki, aby stopa mogła oddychać. Zwracajmy szczególną uwagę i dbajmy o stopy naszej pociechy, ponieważ są one podstawą ciała, a właściwy chód odpowiada za sprawność całego organizmu.

 

macierzyństwo

Jak nauczyć dziecko sprzątać? Kilka cennych rad dla rodziców

Porozrzucane zabawki twojego dziecka nigdy po zakończeniu zabawy nie trafiają na swoje miejsce? Bałagan jest zjawiskiem, które zna każdy rodzic. Wielu z nich, sprzątając nieustannie w pokoju dziecka popełnia błąd. Ważne aby nasza pociecha sama potrafiła utrzymywać porządek. Naukę sprzątania należy rozpocząć już bardzo wcześnie. Najlepiej, jeśli zaczniemy od 2 roku życia. Jest to wiek, w którym dziecko bardzo szybko przyswaja to, co się wokół niego dzieje. Chce naśladować rodziców, więc jeśli pokażemy mu w odpowiedni sposób, jak należy trzymać porządek, na pewno szybko przyswoi sobie nawyk sprzątania.

 

 

Daj dobry przykład

Nie możemy od dziecka wymagać czegoś, do czego sami się nie stosujemy. Jeśli nasze dziecko widzi, że mamy wokół siebie porozrzucane ubrania, książki i ogólnie panujący chaos, niestety również nie będzie chciało utrzymać porządku. Tak więc musimy się zmobilizować i zacząć po sobie sprzątać.

 

Sprzątanie poprzez wspólną zabawę

Małe dzieci w wieku od 2 do 4 lat najlepiej jest uczyć porządku poprzez zabawę. Możemy np. podzielić się porządkowaniem. Twoja pociecha sprząta rozrzucone samochodziki, a Ty np. kredki. Można przy tym zorganizować zawody, kto będzie pierwszy. Jest przy tym dużo śmiechu i dobrej zabawy.

 

Kategoryzowanie zabawek

Bardzo dobrym pomysłem będzie wprowadzenie systemu segregacji zabawek. Lalki w jednym pudle, misie w drugim, klocki w trzecim itd. Jest to bardzo dobry sposób na szybkie sprzątanie.

 

 

Mini gadżety do sprzątania

Dobrze jest zakupić dziecku np. mini odkurzacz, czy mini mopa. Dzięki temu dziecko będzie przyswajało sobie, że odkurzanie czy mycie podłogi to naturalne czynności, które trzeba wykonywać. A sprzątanie razem z rodzicem będzie dawało im dodatkową frajdę. Nie ma nic lepszego niż wspólne sprzątanie.

 

Nie zmuszajmy na siłę

Jeśli dziecko jest szczególnie oporne na robienie porządków i denerwuje się, nie możemy go na siłę do niczego zmuszać. Wspólna zabawa w sprzątanie na pewno z czasem przyniesie rezultaty. Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Musimy też wiedzieć, że o skutkach bałaganiarstwa dziecko przekona się samo, np. szukając z płaczem swojej ulubionej zabawki przed snem.  Niestety im starsze dziecko, tym jest trudniej nauczyć go porządku. Warto więc zacząć od najmłodszych lat, aby potem cieszyć się większym luzem w domu.

 

 

Doceniajmy nasze dzieci

Należy chwalić nasze dzieci zawsze, kiedy widzimy jak bardzo się starają. Nie możemy ich deprymować i ciągle po nich poprawiać. Chwalmy je za wysiłek, jaki wkładają w sprzątanie. A jeśli chcemy poprawiać ich pracę to najlepiej wtedy, kiedy tego nie widzą.

 

Pokażmy dziecku, jakie mogą być skutki niedbałości o porządek. Każda rozrzucona zabawka może stwarzać pewnego rodzaju zagrożenie. Możemy przez przypadek na nią nadepnąć i ją zniszczyć, a przy okazji zranić stopę. Więc przestrzegajmy nasze pociechy przed niebezpieczeństwami, jakie niesie ze sobą bałaganiarstwo.

 

macierzyństwo

Kary i nagrody – czyli jak mądrze wychować dziecko

Każdy rodzic chciałby, żeby jego dziecko było grzeczne, nie rozrabiało i zawsze słuchało uwag dorosłych. Jednak małe dzieci są zbyt ciekawe świata i często przekraczają granice wyznaczone przez rodziców. Jak więc poradzić sobie z małym odkrywcą i nauczyć go posłuszeństwa? Jakie kary stosować w przypadku złego zachowania oraz jakie nagrody będą odpowiednie dla dziecka? Oto kilka cennych podpowiedzi dla rodziców.

 

Przede wszystkim nagradzanie

Dzieci bardzo lubią zbierać pochwały od rodziców, potrzebują ich akceptacji i dlatego każde nagrodzone czynności będą powtarzać chętniej. Dziecko nie powinno być chwalone jedynie za całe zadanie dobrze wykonane, ale przede wszystkim za dobre chęci. Jeśli uda mu się np. posprzątać tylko część zabawek, rodzice powinni to nagrodzić, a nie czekać aż posprząta wszystkie. Nagroda działa o wiele lepiej niż kara. Jeżeli dziecko zrobiło coś dobrze, należy bić mu brawo, pochwalić je lub dać małą nagrodę np. maskotkę czy naklejkę. Jednakże każdy rodzic powinien dążyć do tego, aby nagrodą dla dziecka było poczucie zadowolenia, gdy zrobiło coś zgodnego z nauczaniem rodziców.

 

Konsekwencja

Rodzice powinni konsekwentnie podchodzić do wcześniej ustalonych zasad. Jeżeli jednego dnia rodzic złościł się z [powodu bałaganu w pokoju dziecka, a drugiego dnia udaje, że mu to nie przeszkadza tylko po to, aby mieć święty spokój, dziecko nie będzie systematycznie wypełniać swoich obowiązków.

 

Kara adekwatna do przewinienia

Niestety, gdy dziecko mimo naszych zakazów lub nakazów zrobiło coś źle, należy je ukarać. Każda kara zawsze powinna być zapowiedziana. Jeżeli dziecko np. nieustannie uderza zabawką o meble, należy uprzedzić je, że jeśli nie przestanie, zabawka natychmiast zostanie mu odebrana. Co więcej, kara powinna być związana bezpośrednio z przewinieniem. Rodzice nie powinni karać dziecka zakazem oglądania bajek za to, że pobrudził ścianę czekoladą. Kara powinna dotyczyć w tym przypadku zakazu jedzenia czekolady przez jakiś czas, gdyż dziecko to właśnie z jej pomocą wyrządziło szkody.

 

Jak wybrać odpowiednią karę?

Nie istnieje wzorzec idealnej kary, która sprawdzi się w przypadku każdego dziecka. Aby wyznaczać odpowiednią karę lub nagrodę należy znać upodobania dziecka oraz wiedzieć, co może sprawić mu przykrość i przyjemność. To, co dla jednych może być srogą karą, na innych może nie zrobić w ogóle wrażenia. Najlepszą karą jest zatem pozbawienie możliwości robienia czegoś, co sprawia przyjemność.

 

Nie wymierzaj kar w stanie wzburzenia

Dziecko samo musi sobie poradzić ze swoim gniewem i złym zachowaniem. Dodatkowe negatywne emocje ze strony rodzica wywołują zbyt duży stres u dziecka. Dlatego rodzic najpierw powinien ochłonąć, następnie omówić z dzieckiem to, co było złe w jego zachowaniu, a dopiero po tym wymierzyć karę, aby dziecko zrozumiało, dlaczego ją otrzymuje.

 

Co z karami cielesnymi?

Z punktu widzenia psychologii stosowanie kar cielesnych jest niedopuszczalne. Uważa się je za naruszenie cielesności osobistej dziecka. Poza tym istnieje duże prawdopodobieństwo, że uderzone dziecko w przyszłości uderzy inną osobę.

 

Wymierzanie kar i nagradzanie dziecka wymaga od rodzica dużej cierpliwości i opanowania. Bardzo ważne jest, aby rodzic posługiwał się nimi biorąc pod uwagę wiek, rozwój, potrzeby i zainteresowania dziecka. Stosowanie nadmiernej ilości kar może powodować u dziecka agresję, lęk, uczucie nienawiści, zaniżenie samooceny i chęć zemsty na rodzicach. Dlatego niezwykle istotne jest, aby kary były wymierzane w przyjaznej atmosferze. Każdy rodzic powinien wiedzieć jakich zachowań chce uczyć swoje dziecko, oraz że dokładne określenie tego zachowania jest niezwykle istotne podczas wychowywania dziecka.

 

 

macierzyństwo

Późne macierzyństwo – wady i zalety

Obecne tempo życia, ciągła pogoń za karierą i nastawienie przede wszystkim na rozwój zawodowy sprawia, że coraz więcej kobiet decyduje się na zajście w pierwszą ciążę po 35, a nawet po 40 roku życia. Według statystyk Polki najczęściej rodzą pierwsze dziecko po 27 roku życia. Istnieje jednak duża część kobiet, które o powiększeniu rodziny zaczyna myśleć dopiero po czterdziestce. Dlaczego tak wielu lekarzy przestrzega przed późnym macierzyństwem? Jakie wady i zalety niesie ze sobą planowanie ciąży po 40? Te i inne ważne kwestie związane z późnym rodzicielstwem zostały omówione w poniższym artykule.

Późne rodzicielstwo z medycznego punktu widzenia

W wielu kulturach świata normalnym zjawiskiem jest rodzenie dzieci przez nastolatki. Patrząc jednak przez pryzmat biologii, najbardziej odpowiedni czas na poród jest, wtedy gdy kobieta ma 18-20 lat. Z medycznego punktu widzenia pierwsza ciąża po 35 roku życia jest już określana mianem późnej ciąży. Ale naprawę późne macierzyństwo zaczyna się po czterdziestce. Z drugiej strony, wiele dziewcząt w młodym wieku nie jest emocjonalnie gotowa na założenie rodziny. Zbyt wczesne, nieplanowane macierzyństwo może grozić późniejszą depresją poporodową, poczuciem krzywdy lub ograniczonej wolności. Natomiast faktem jest, że nie tylko pierwsza, ale każda następna ciąża po 40 roku życia niesie ze sobą duże ryzyko wystąpienia groźnych powikłań zarówno dla dziecka, jak i matki.

 

Zagrożenia płynące z późnego macierzyństwa.

Organizm czterdziestoletniej kobiety jest mniej wydolny pod względem fizycznym, niż był 20 lat wcześniej. Ciąża stanowi dla organizmu poważne obciążenie, a im starsza kobieta, tym większy wysiłek. Przykładem może być tutaj serce ciężarnej, które podczas ciąży musi przepompować prawie 3 litry krwi więcej niż zazwyczaj. Jest to ogromne obciążenie, zwłaszcza dla kobiet, u cierpiących na choroby serca.

Następstwem późnej ciąży może być wystąpienie wielu chorób przewlekłych tj. cukrzyca typu drugiego lub nadciśnienie tętnicze, które mogą poważnie zagrozić matce i jej dziecku.

Wraz z wiekiem rośnie ryzyko wystąpienia ciąży mnogiej, a z nim znacznie większe prawdopodobieństwo wystąpienia groźnych powikłań dla dzieci i ich mamy. Kluczowym argumentem przeciwko staraniu się o dziecko po czterdziestce jest duża możliwość wystąpienia wad chromosomalnych w płodzie, do których należy np. zespół Downa. Nie oznacza to, że młodsze kobiety nie rodzą dzieci z wadami chromosomalnymi, jednakże u kobiet starszych ryzyko ich wystąpienia jest znacznie wyższe. Zmiany chromosomalne często są powodem poronień, dlatego po 40 roku życia 40% ciąż jest ronionych, natomiast po 45. aż połowa.

Jak podaje Royal College of Obstetricians and Gynaecologists, u czterdziestolatki ryzyko powikłań podczas ciąży i porodu wzrasta nawet pięciokrotnie.

 

Wpływ wieku na płodność kobiety

O wiele łatwiej zajść w ciążę dwudziestolatce niż kobiecie dwa razy starszej. Ilość komórek jajowych każdej kobiety jest ograniczona i z wiekiem maleje. Co więcej, komórki jajowe starzeją się razem z kobietą i potrzebują znacznie większej stymulacji hormonalnej, aby mogły się prawidłowo rozwinąć. Komórki jajowe czterdziestoletniej kobiety mogą mieć więcej genetycznych nieprawidłowości. Mimo że większość ciąż po 40. roku życia kończy się szczęśliwie, wiele kobiet musi liczyć się z tym, że w razie komplikacji, na drugą szansę może już być za późno, gdyż z biologicznego punktu widzenia może się okazać, że jej zdolność prokreacji wygasła. Płodność kobiety do ok. 35 roku życia utrzymuje się prawie na tym samym poziomie, jednak im bliżej czterdziestki tym jest znacznie niższa i kobiety po czterdziestym roku życia mają jedynie 10% szans na zajście w ciążę.

 

Jak wygląda rozwiązanie ciąży kobiety po czterdziestce?

Kwestia porodu jest indywidualna, ale statystyki pokazują, że większość ciąż rozwiązuje się przez cesarskie cięcie, głównie z powodu nieodpowiednio przygotowanej szyjki macicy. Ponadto poród przez cesarskie cięcie jest łatwiejszy do kontrolowania niż poród naturalny.

Powszechny stereotyp mówi, że dzieci urodzone przez starsze kobiety są słabsze i mają mniejszą wagę urodzeniową. Fakty jednak pokazują, że jeżeli podczas ciąży nie rozwinęła się żadna patologia, dzieci rodzą się w pełni zdrowe i nie różnią się od tych, które zostały urodzone przez młode matki. Co więcej, kobiety, które swoje pierwsze dziecko urodziły późno, staranniej troszczą się o nie i potrafią stworzyć im lepsze warunki rozwoju, przez co dzieci rzadziej chorują.

 

Ciąża odmładza — prawda czy fałsz?

Pod względem biologicznym ciąża nie spowalnia procesu starzenia. Bez względu na wiek jest ogromnym obciążeniem i wysiłkiem dla organizmu. Kobieta, która urodziła w swoim życiu kilkoro dzieci, ma bardziej wyeksploatowany organizm, niż ta, która w ogóle nie rodziła. Późne macierzyństwo potrafi jednak pod względem psychologicznym odmienić rodziców. Nowy członek rodziny wymaga czynnej opieki, rodzice więc żyją bardziej aktywnie i przez to muszą lepiej dbać o swoją kondycję fizyczną.

 

Do zalet późnego rodzicielstwa można też zaliczyć ustabilizowaną sytuację materialną. Zazwyczaj rodzice powyżej 40. roku życia mają już stałą pracę i wieloletnie doświadczenie zawodowe. W takim wieku rozważniej podejmuje się decyzje. W 2012 roku Naukowcy z The Royal College of Paediatrics and Child Health w Glasgow przeprowadzili badania dzieci, które podzielili na dwie grupy: te, które zostały urodzone przez matki powyżej 40. roku życia i te, które urodziły młodsze kobiety. Okazało się, że późne macierzyństwo wcale nie jest takie złe. Dzieci starszych mam wyróżniały się większą inteligencją od rówieśników, były od nich zdrowsze, rzadziej ulegały wypadkom i nie wymagały opieki w szpitalu. Badania wykazały również, że kobiety, które zdecydowały się na późne macierzyństwo, z większym spokojem wychowywały dzieci.

Późne macierzyństwo może nieść ze sobą duże zagrożenie dla zdrowia matki i dziecka. Jednakże odpowiednia opieka lekarska i zdrowy tryb życia kobiety mogą sprawić, że ciąża przebiegnie bez powikłań, a dziecko urodzi się zdrowe. To w jakim wieku kobieta zdecyduje się na macierzyństwo jest całkowicie kwestią indywidualną. Niezależnie od wieku miłość rodzicielska jest tak samo mocna i wyjątkowa.

macierzyństwo

Kiedy wybrać się z dzieckiem do psychologa i jakiego specjalistę wybrać

Problemy emocjonalne i psychologiczne wieku dziecięcego niejednokrotnie wymagają konsultacji specjalistycznej – psycholog dziecięcy staje się profesjonalistą, u którego zaniepokojeni rodzice szukają wsparcia i wskazówek dotyczących pomocy dziecku.

Psycholog dziecięcy – wskazania

W odniesieniu do dzieci, wskazaniem do wizyty specjalistycznej u psychologa staną się wszelkie niepokojące nieprawidłowości, obserwowane przez rodziców oraz inne osoby mające styczność z dzieckiem. Zbytnie zamknięcie w sobie, jak również nadmierna pobudliwość to jedne z nielicznych wskazań do wizyty u psychologa dziecięcego. Symptomem do pojawiających się problemów psychologicznych u dziecka są zbyt duże przeżycia w okresie dziecięcym. Pamiętajmy, że delikatna psychika dziecka odczuwa każdy, nawet najmniejszy zawód ze zdwojoną siłą. Często sytuacjami, które wywołują duże emocje i pozostawiają ślad w psychice małego dziecka do końca są rozwody rodziców i stawianie dziecka między jedną a drugą ze stron.

Psycholog dziecięcy w Warszawie

Warto zaznaczyć, że poszukiwania psychologa dla swojego dziecka lepiej przeprowadzać w większych miastach – wydaje się bowiem, że psycholog praktykujący w Warszawie lub innym dużym mieście ma okazję zdobyć bogatsze doświadczenie oraz stać się profesjonalnym specjalistą w swojej dziedzinie. W Warszawie mamy również większą możliwość wyboru odpowiedniego specjalisty. Psycholog dziecięcy w Warszawie posiada większe możliwości i jest w stanie zagwarantować swoim pacjentom pełen profesjonalizm.

Ponadto większe miasta oferują bardziej różnorodną ofertę gabinetów psychologicznych, przez co terminy oraz ceny wizyt stają się prawdopodobnie korzystniejsze dla rodziców.

Jak znaleźć dobrego psychologa dziecięcego np. w Warszawie

Przede wszystkim fora internetowe. Wpisując w przeglądarce internetowej „dobry psycholog dziecięcy w Warszawie” z dopiskiem „forum” dostaniemy szereg wyników i propozycji stron internetowych, na których ludzie wyrażają swoje zdanie na temat konkretnych gabinetów lub po prostu polecają nam miejsca, które przypadły im do gustu. Jeżeli nie znajdujesz nic wartego Twojego zainteresowania, możesz założyć własny wątek czyli zadać swoje pytanie.

Znajomi również mogą Ci pomóc. Skontaktuj się z osobą, która miała podobny problem. Osoba taka, pomoże Ci wybrać odpowiednie miejsce sugerując się własnymi doświadczeniami.

 

macierzyństwo

Kiedy i gdzie iść z dzieckiem do okulisty

Wczesne rozpoznanie wady wzroku u dziecka jest bardzo ważne. Dzięki szybkiej diagnozie, jesteśmy w stanie również wybrać odpowiednie leczenie, dzięki czemu prawdopodobieństwo, że w przyszłości wada zostanie wyleczona jest większe. Dostrzeżenie u dziecka problemu ze wzrokiem jest ciężkie ponieważ maluch nie zawsze jest świadomy problemu i nie potrafi dokładnie określić co mu dolega. Większość rodziców decyduje się na wizytę w salonie optycznym lub u okulisty dopiero wtedy, kiedy zauważą konkretne sygnały. Niezwykle istotny jest fakt, iż małe dzieci posiadają bardzo rozwinięty tak zwany mechanizm akomodacji, działanie tego mechanizmu można porównać do działania zooma w aparacie fotograficznym. Dzięki temu dziecko jest w stanie ukryć swoje dolegliwości na prawdę długo, rodzice mogą dostrzec dolegliwość, kiedy dziecko zmaga się z nią już długo. Niżej przeczytacie o tym jakie są pierwsze sygnały pojawiającej się u dziecka wady wzroku i kiedy wybrać się do okulisty.

Pierwsze sygnały pogarszającego się wzroku dziecka:

  • Trudności ze skupieniem wzroku dziecka na jednym określonym punkcie, wówczas oczy rozjeżdżają się i jest to tak zwane zezowanie.
  • Mrużenie oczy podczas wykonywanych czynności, np. jeżeli dziecko chce dostrzec coś co jest w dalszej odległości od niego, wówczas by lepiej zobaczyć przedmiot lub obrazek, będzie ono mrużyło oczy (porównanie do zooma w aparacie fotograficznym – mechanizm akomodacji)
  • Trudności z rozróżnianiem figur, kolorów figury od tła, kształtów, wielkości. Jest to sygnał astygmatyzmu. Dziecko mające astygmatyzm może też często się potykać i mieć problem z utrzymaniem równowagi kiedy idzie po czymś wąskim.
  • Bóle głowy często zaraz po przebudzeniu się, częste pocieranie oczu, łzawienie itp.
  • Trudności z rozróżnianiem przedmiotów zacienionym pomieszczeniu.

W przypadku pojawienia się wymienionych sygnałów, należy niezwłocznie umówić dziecko na pierwszą wizytę okulistyczną. Najlepiej jeżeli pierwsza wizyta będzie zrealizowana w doświadczonym gabinecie okulistycznym, u specjalisty, którego jesteśmy pewni i który jest polecany przez innych, można również sprawdzić opinie o salonach optycznych. W wielu przypadkach (co wiem z własnego doświadczenia), salony optyczne potrafią dużo lepiej sprecyzować, źródło powstawania dolegliwości niż nie jeden okulista.

Jakiego okulistę wybrać

Jak pewnie każdy z rodziców się orientuje, okulistów, przychodni okulistycznych, gabinetów, czy salonów optycznych jest bardzo wiele. Moim zdaniem jednak, nie każdy z niech jest wart polecenia i zainteresowania. W wielu przypadkach zostajemy wręcz zignorowani i przebadani „byle szybko”, opinia lekarza okulisty jest nie dokładna a co za tym idzie, nasz wzrok i wzrok przede wszystkim dziecka, będzie pogarszał się jeszcze bardziej – a więc gdzie w takim razie pójść i czym się kierować wybierając dobrego okulistę lub optyka?

Możecie czerpać informacje od znajomych lub po porostu z forów internetowych. Jest to ogromna księga wiedzy, w której znaleźć można na prawdę wszystko co nas interesuje. Fora mają to do siebie, że w wielu przypadkach są ukierunkowane na konkretne lokalizacje. Np. Wpisując w przeglądarce internetowej hasło „dobry optyk z Nowego Sącza” z dopiskiem „forum”, otrzymamy kilka wyników, które odpowiedzą na nasze zapytanie.

Jeżeli mowa o Nowym Sączu to myślę, że Salon Optyczny Augen w tym mieście jest na prawdę wart polecenia. W tym miejscu, wysoce wyspecjalizowani okuliści i optycy, w stu procentach zadbają o zdrowy wzrok naszego dziecka (jeżelu chcecie poznać więcej opinii polecam wejść na stronę: https://plus.google.com/+SalonOptycznyAugenNowyS%C4%85cz )

Salon Optyczny Augen z Nowego Sącza dysponuje nowoczesnym sprzętem okulistycznym, dzięki któremu możliwe jest wykrycie wady dziecka już w początkowym stadium. Specjaliści pracujący tam, posiadają niezbędne w tym zawodzie umiejętności kontaktu z małymi dziećmi. Przyjazna atmosfera panująca w tym miejscu, wzbudza zaufanie, dzięki czemu dziecko jest spokojniejsze i bez obaw poddaje się badaniom. Salon Optyczny Augen z Nowego Sącza to gwarancja precyzyjnego określenia wady wzroku małego dziecka.

 

 

macierzyństwo

Dlaczego warto kupić ochraniacze do łóżeczka

Ochraniacz do łóochraniacz do łóżeczkażeczka to akcesorium, które często jest dodawane do kompletów pościeli dla niemowlaka. Jak sama nazwa wskazuje powinien chronić dziecko przed niebezpiecznymi urazami – głównie przed wsadzeniem główki bądź rączek między szczebelki łóżeczka. Wprawdzie nowoczesne łóżeczka dla niemowląt posiadają szczebelki umieszczone blisko siebie, które minimalizują ryzyko niebezpiecznych zdarzeń, to jednak odpowiednie ochraniacze do łóżeczka przynoszą spokojny sen zarówno maluchom, jak i ich rodzicom. Bezpieczeństwo w łóżeczku to podstawa. Zdrowy i bezpieczny sen niemowlaka powinien być dla każdego rodzica priorytetem.

W pierwszym okresie niemowlęctwa ochraniacz do łóżeczka (https://minkycm.pl/ochraniacze-do-lozeczka) jest przydatnym, ale nie niezbędnym dodatkiem do pościeli. Sytuacja się zmienia, gdy dziecko podrośnie i staje się aktywne ruchowo. Wówczas jeden nie odpowiedni ruch może być przyczyną niechcianego urazu. Dziecko zaczyna wówczas poznawać świat wokół siebie – raczkuje, wyciąga rączki, przewraca się z boku na bok. Tak małe dziecko nie zdaje sobie sprawy z ryzyka, więc zapewnienie mu bezpieczeństwa leży w gestii rodziców. Miękkie, przyjemne w dotyku i wykonane z przyjaznych dla skóry materiałów ochraniacze do łóżeczka zabezpieczają dziecko przed wszelkimi uderzeniami i otarciami o elementy łóżeczka.Po zastosowaniu w łóżeczku takiego właśnie ochraniacza, dziecko może spokojnie bawić się w łóżeczku przez dłuższy czas, a rodzice będą spokojni o jego bezpieczeństwo.

Dostępne na rynku ochraniacze są w różnych rozmiarach, co umożliwia ich dopasowanie do różnego typu łóżeczek. A bogata kolorystyka i barwne wzornictwo sprawia, iż ochraniacze – oprócz funkcji ochronnych – stanowią także piękną ozdobę dziecinnego łóżeczka. Kolorystyka ochraniaczy do łóżeczka pozytywnie wpływa również na rozwój malucha. Kolory pobudzają umysł i wzrok do pracy. W ten sposób, już od najmłodszych lat kształtujemy w dziecku ciekawość, wyobraźnię i chęć poznawania świata.